-
źródło: meteogroup.pl autor: Sebastian Cywiński
Temperatura Warszawa źródło: NOAA
Temperatura Poznań źródło: NOAA
Temperatura Szczecin źródło: NOAA
Temperatura Rzeszów źródło: NOAA
Temperatura Suwałki źródło: NOAA
Opady Warszawa źródło: NOAA
Opady Poznań źródło: NOAA
Opady Rzeszów źródło: NOAA
Opady Claremorris - Irlandia źródło: NOAA
-
Podsumowanie lata07.09.2009 13:19
Nadszedł wrzesień i czas podsumować pogodę, jaka panowała w Europie, a w szczególności w Polsce w miesiącach letnich. W prognozie opracowanej i opublikowanej w dniu 3 czerwca przewidywaliśmy że w Europie od Hiszpanii po Skandynawię temperatury nie będą znacząco odbiegały od średnich wieloletnich, a w naszej części Europy lato będzie gorące i suche. W zachodniej Skandynawii i północnej Wielkiej Brytanii zapowiadaliśmy lato wilgotne, podczas gdy w północno-zachodniej Afryce przewidywaliśmy, że lato będzie względnie chłodne i wilgotne.
-
Reklama
A jak było w rzeczywistości? Zacznijmy od temperatury. Lato w naszej części Europy oraz w Polsce było rzeczywiście gorące, temperatura przewyższała o 1 do 3 stopni średnią wieloletnią. Można to zobaczyć na stronach NOAA (The National Oceanic and Atmospheric Administration - Narodowego Urzędu do spraw Oceanów i Atmosfery). Dla przykładu obok zamieściłem wykresy z kilku miast w Polsce, na których można łatwo to zaobserwować. Również trafne były nasze prognozy temperatury dla pozostałych obszarów Europy, gdzie na zachodzie i północy nastąpiło nieznaczne przekroczenie średniej temperatury wieloletniej lub też temperatura była bardzo zbliżona do tej średniej.
A co jeśli chodzi o opady?
Lipiec w wielu miejscach Europy jak również w Polsce był bardzo mokry. Związane to było z częstym występowaniem silnie rozwiniętych chmur konwekcyjnych Cumulonimbus, które powodowały nagłe załamania pogody, ulewne opady deszczu i burze. W Irlandii i Wielkiej Brytanii było bardzo mokro, a norma opadów została przekroczona w wielu miejscach dwukrotnie. Więc nie można dziwić się mieszkańcom Wysp, którzy byli oburzeni z powodu fatalnej prognozy pogody angielskiej służby meteorologicznej MetOffice. Artykuł na ten temat można przeczytać w Internecie na stronach BBC. Sucho natomiast było na południu Europy, gdzie często dochodziło do pożarów lasów. Były tam miejsca, gdzie przez długi okres czasu a nawet przez więcej niż 30 dni nie spadła kropla deszczu (obok przykłady: Ateny, Walencja) a w hiszpańskiej Cordobie czy Sewilli ostatnio padało w dniu 6 czerwca. Inne dane dotyczące opadów można również znaleźć na stronach NOAA
A jak było z opadami w Polsce? W lipcu bardzo często nawiedzały Polskę chmury burzowe i silne ulewy, które powodowały lokalne podtopienia. Można powiedzieć, że zaczęło się w Warszawie. Zapewne wszyscy warszawiacy pamiętają burzę w dniu 29 czerwca, która sparaliżowała w ciągu 2 godzin większą część Warszawy. Warszawa jeszcze dwukrotnie została doświadczona prze ulewy, było to w dniach 5 i 17 lipca, kiedy w bardzo krótkim czasie spadło nawet 30 litrów deszczu. Kolejnym miastem które dotkliwie zostało zalane było Trójmiasto, gdzie 1 lipca w ciągu zaledwie kilkunastu minut spadło 50 litrów wody na metr kwadratowy. 4 lipca zalany został Szczecin oraz Słubice gdzie w bardzo krótkim okresie czasu spadło 121,5 litra wody na metr kwadratowy. To tylko kilka wybranych przykładów, które można by mnożyć i przypominać o zalanych miastach takich jak Poznań, Lublin, Ostrołęka, Białystok, Łódź, Wrocław, Opole i wiele innych. Najbardziej gwałtownymi pod względem zjawisk burzowych były dwa następujące po sobie dni 22 i 23 lipca. Pierwszego dnia wieczorem i w nocy gwałtowne burze przeszły nad południem naszego kraju w pasie od Śląska, przez Ziemię Łódzką aż po Lubelszczyznę, a następnego dnia z zachodu na wschód kraju przemieszczały się komórki burzowe. Te burze przynosiły za sobą ulewy, gradobicia i wichury. Jak się później okazało nie tylko infrastruktura ucierpiała podczas tych burz, ale również ludzie. Śmierć poniosło kilkanaście osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W następnych dniach lipca nastąpiła poprawa pogody.
Sierpień nie był już tak mokry jak lipiec i nie było tak częstych i gwałtownych burz. Mieliśmy więcej słonecznych i ciepłych dni, choć zdarzały się też pochmurne i deszczowe dni ale one były w mniejszości. Zapewne mieszkańcy Dobczyc w województwie Małopolskim na długo zapamiętają noc z soboty na niedzielę z 22 na 23 sierpnia, kiedy to w ciągu zaledwie kilku godzin spadła rekordowa ilość wody na metr kwadratowy bo aż 143 mm. W tym samym czasie na południu Polski w województwach Śląskim, Małopolskim, Podkarpackim występowały długotrwałe opady deszczu przynoszące lokalnie nawet od 50 do 70 mm/24 h. Również ostatnią sobotę sierpnia mieszkańcy wschodnich i południowych części Polski zapamiętają na długo, gdyż występowały długotrwałe i ulewne opady deszczu.
Podsumowując lato można powiedzieć że mieliśmy gorący lecz mokry lipiec oraz ciepły i suchy sierpień.
Autor: Marcin Leszczuk
-
-
TAGI:
