-
Niebezpieczne zmiany klimatu15.10.2007 12:27
Szybki rozwój ekonomiczny spowodował gwałtowny wzrost ilości gazów cieplarnianych, emitowanych do atmosfery. Wielkość emisji osiągnęła niebezpieczny poziom, jakiego specjaliści nie spodziewali się w bieżącej dekadzie.
-
Reklama
Australijski klimatolog, Tim Flannery, udzielił wypowiedzi dla Australia Broadcasting Company, w sprawie raportu przygotowywanego przez działający przy ONZ Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatycznych (IPCC – Intergovernmental Panel on Climate Change). Flannery jest specjalistą zajmującym się wpływem człowieka na klimat. Jego ostatnia książka, „The Weather Makers: How Man Is Changig the Climate and What It Means for Life on Earths” znalazła się na liście best-sellerów.
Flannery stwierdził, że mający ukazać się w listopadzie, raport IPCC będzie zawierał dane świadczące o osiągnięciu krytycznego poziomu emisji szkodliwych gazów. „Z raportu wynika, że ilość gazów cieplarnianych w atmosferze przekroczyła już poziom, przy którym mogą one potencjalnie powodować zmiany klimatyczne. Jesteśmy narażeni na skutki ich szkodliwego działania, i to nie w perspektywie roku czy dekady – ale teraz, dzisiaj.” - stwierdził w wywiadzie Flannery.
Według naukowca, emisja dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, osiągając w połowie 2005 roku poziom około 455 ppm (parts per million – jednostka stężenia – przyp. red.), znacznie przekroczyła oczekiwania specjalistów. „Spodziewaliśmy się osiągnięcia wartości krytycznych w przeciągu mniej więcej najbliższej dekady, myśleliśmy, że mamy tyle czasu. Muszę stwierdzić, że rozwój sytuacji wykroczył poza nasze oczekiwania, poza najgorszy scenariusz, jaki mogliśmy założyć w 2001 roku”.
Opublikowanie nowych danych przyczyni się prawdopodobnie do zradykalizowania stanowisk podczas najbliższej rundy rozmów ONZ dotyczących zmian klimatycznych, która odbędzie się na indonezyjskiej wyspie Bali w grudniu bieżącego roku. Podczas szczytu planowane jest rozpoczęcie negocjacji dotyczących wypracowania nowych uzgodnień mających zastąpić Protokół z Kyoto z 1997 roku, którego termin obowiązywania upływa w 2012.
Według Tima Flannery, za wzrost stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze odpowiedzialny jest w dużej mierze boom ekonomiczny obserwowany w ostatnich latach w Chinach i Indiach. Jednak szybki rozwój krajów bogatych również miał wpływ na zaostrzenie problemu.
„To zagadnienie globalne. Wszędzie mamy do czynienia z rozwijającymi się gospodarkami. Działalność gospodarcza nadal bazuje na paliwach kopalnych. Metabolizm procesów gospodarczych znalazł się dziś na kursie niechybnie prowadzącym do kolizji z metabolizmem naszej Planety’, powiedział Flannery.
Autor: Agnieszka Głowacka wg Meraiah Foley MeteoGroup UK
-
-
TAGI:
