-
HAARP - broń geofizyczna?21.09.2009 14:03
W sierpniu 2002 roku Rosyjska Duma opublikowała raport sporządzony przez komisję spraw zagranicznych i obrony dotyczący amerykańskiego programu HAARP. Raport podpisany przez 90 deputowanych przedstawiono prezydentowi Putinowi. W raporcie znalazło się min. stwierdzenie, iż USA tworzy nowy zintegrowany system broni geofizycznej mogący wpływać na fale radiowe średnich i wysokich częstotliwości. I dalej, iż doniosłość tego kolejnego kroku w erze zbrojeń ludzkości porównać można do przejścia z epoki broni białej do ery broni palnej albo z ery zbrojeń konwencjonalnych do ery atomowej. Nie wiem jak Państwo zapatrują się na dokonanie kolejnego kroku w rozwoju środków niszczenia ale mi nie przypada do gustu zburzenie tej misternej układanki triady atomowej, która jednoznacznie uświadomiła wielkim tego świata niezaprzeczalną prawdę: „Atakujesz pierwszy – giniesz drugi”. Niemożliwość wygrania takiego konfliktu spowodowała patową sytuację po obu stronach żelaznej kurtyny i uchroniła nas przed III Wojna Światową pomiędzy NATO a Układem Warszawskim. Oczywiście trwała wojna podjazdowa (Afganistan, Wietnam, Kryzys Kubański) czy wojna wywiadów, jednak My odczuwaliśmy skutki jedynie Zimniej Wojny – podobnej nieco do Dziwnej Wojny z pogranicza Francusko-Niemieckiego z lat 1939-40 r.
-
Reklama
Zaniepokojenie projektem HAARP wyrażone w powyższym raporcie wskazuje, iż być może istnieje broń, która swoimi możliwościami otworzy nową, kolejną po atomowej, erę zbrojeń naszej cywilizacji. Tym bardziej należy przyjrzeć się temu raportowi skoro analogiczny do HAARPA projekt prowadzony jest w Rosji pod nazwą Sura. Co ciekawe projekt Sura wystartował w roku 1981 a HAARP w roku …… 1993. Trochę dziwne, nieprawdaż?
Ale właściwie o co chodzi w tych projektach i czemu pisze o tym Meteorolog na Portalu Meteorologicznym? Zasadniczo powód jest jeden: projekty te dotyczą badania możliwości oddziaływania (mówiąc bardzo ogólnie) na Atmosferę Ziemską, a konkretnie na jedną z jej składowych warstw – jonosferę (będącą częścią termosfery). Jonosfera rozciąga się od wysokości 50 km do wysokości 1000 km, składa się ze zjonizowanych cząsteczek (plazmy), wpływa na rozchodzenie się fal radiowy oraz min. na zjawisko Zorzy Polarnej.
Projekt HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) umiejscowiony jest niedaleko miejscowości Gakona na Alasce (62°23′30″N 145°09′03″W). Główna instalacja HAARP’a to 180 anten, sumaryczna efektywna moc nadajników wynosić ma 4 GW. Sygnał w postaci fal elektromagnetycznych wysokich częstotliwości emitowany jest pionowo w górę i podlega absorpcji w jonosferze. Moc sygnału jest znikoma nawet w porównaniu z normalnymi fluktuacjami intensywności promieniowania UV Słońca – tak przynajmniej twierdzą naukowcy pracujący w programie HAARP.
Co tak naprawę skrywają lasy Alaski? Czy na pewno chodzi jedynie o projekt badawczy? Czy dalszy rozwój tego typu projektów umożliwi globalne zakłócanie łączności radiowej, albo jonizowanie niższych warstw atmosfery? Czy może umożliwi tworzenie anomalii temperaturowych w troposferze prowadzących do gwałtownych zjawisk atmosferycznych (po huraganie Katrina pojawiły się w USA głosy, że spowodowany został przez Rosjan)?
Eksperyment badawczy czy nowa teoria spiskowa? Czas pokaże …
Autor: S.D.
-
-
TAGI:

