Wiadomości pogodowe

Reklama
  • Krótka rozprawa o rzeczach przyziemnych ...
    14.06.2009 15:15

     

    • Reklama

    Szukając tematu, który mógłbym poruszyć w kolejnym artykule pomyślałem o czymś zupełnie przyziemnym - a mimo to związanym z chmurami. O czymś dotyczącym każdego, czymś co każdy spotkał, zna i doświadczył. Postanowiłem niniejszy artykuł poświęcić BŁOTU.

    Owo błoto wpływa nie tylko na poszczególnych ludzi, ale również na ludzkie zbiorowiska, a już zupełnie destrukcyjny wpływ wywiera na zbiorowiska ludzi w mundurach, maszerujących i strzelających od innych ludzi w mundurach w towarzyszącej nam od zarania dziejów wojnie o Pokój na naszej matce Ziemi. Przekleństwem owych umundurowanych osobników (acz z opowiadań Dziadków i Babć wynika, że jeżeli maszerują oni ze wschodu na zachód to nie zawsze posiadają mundury, a nawet buty czy pasek do karabinu) są na wszystkich szczeblach dowodzenia kaprysy klimatu i pogody, a owe błoto w szczególności. Od Szeregowca któremu błoto wessało kalosze po Generała, któremu w błocie ugrzęzła cała dywizja – każdy wojskowy wyklinać będzie błoto.

    Obiegowa opinia głosi, że to Generał Mróz pokonał wojska niemieckie w czasie inwazji na Związek Radziecki (operacja Barbarossa). Nic bardziej mylnego, Generał Mróz tylko dobił przeciwnika powalonego przez Rasputicę – czyli rosyjską porę błotną zaczynającą się w połowie października i trwającą do pierwszej dekady listopada. Rasputica jesienna spowodowana jest intensywnymi opadami deszczu i kończy się z pierwszymi mrozami kiedy wilgotna ziemia zamarza do głębokości jednego metra. Podczas roztopów następuje Rasputica wiosenna, groźniejsza z powodu wody uwięzionej w glebie w postaci lodu.

    Jak drastycznie błoto wpływa na mobilność wojsk niech świadczy fakt, iż w okresie Rasputicy w 1941 roku prędkość natarcia niemieckich oddziałów pancernych spadła z kilkudziesięciu do 3-4 km dziennie.

    Błoto dało się we znaki także żołnierzom z okopów pierwszej wojny światowej oraz uczestnikom wojen w strefie monsunowej.

    Wpływ błota nie kończy się jedynie na ograniczaniu mobilności jednostek, oddziałuje także na szereg innych czynników, takich jak: dostępność wody pitnej, możliwość stacjonowania w danym terenie, morale, higienę i stan zdrowia, możliwość operowania samolotów z lotnisk polowych, sprawność techniczną sprzętu, zużycie sprzętu, możliwość inżynieryjnego przygotowania terenu (okopy, zapory, rowy przeciwczołgowe) … jednym słowem wpływa na możliwość prowadzenia działań zbrojnych na danym terenie.

    Nie należy się zatem dziwić, że amerykańscy wojskowi dokonali klasyfikacji rodzajów błota. Otóż wyróżnili Typ I „błoto bezdenne”, czyli takie w którym pojazdy kołowe zapadają się aż po osie pojazdu, oraz Typ II obejmujący wszystkie inne rodzaje błota. Dodatkowo wyróżniono Podtyp IIa, który ze względu na dużą zawartość wilgoci posiada właściwości czyszczące oraz Podtyp IIb, który jest lepki i właściwości czyszczących nie wykazuje. Na tym nie koniec błotnej nauki, prowadząc wytrwale dalsze badania ustalono dalsze cechy charakterystyczne błota: jego miękkość, przyczepność, smarność, podatność na mieszanie, przyczepność oraz zdolność do tłumienia eksplozji i wytwarzania „siły ssącej”.

    Początkowo tak rozbudowana dziedzina nauki o błocie, której jedynie marne zręby udało mi się przedstawić, wywołała moje szczere zdumienie. Ale skoro Meteorologia, którą się param jest uważana za naukę ścisłą (tu następuje obłąkańczy śmiech autora i zgryźliwe uśmieszki Czytelników), w III Rzeszy istniało Ministerstwo Sprawiedliwości, a w ZSRR organizowano Dni Kultury – to niby czemu nie można wykładać nauki o Błocie?          

     

    Autor: Sławomir Dutkiewicz

MeteoGroup informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby dowiedzieć się więcej na ich temat proszę kliknąć tutaj.